Posted by andrzej | Filed under fun, uNtitled
Szanowna Pani Dyrektor,
W odpowiedzi na ogłoszenie zamieszczone w “Gazecie Praca”, nr ref JG/ITO/0906, chciałbym zgłosić swoją kandydaturę na stanowisko konsultanta telefonicznego. Poszukuję takiej pracy, a podjęcie jej w Pani firmie było by zgodne z moimi dotychczasowymi doświadczeniami i umożliwiłoby mi zdobycie nowych kwalifikacji.
Swoje zainteresowanie sprawami teleinformatycznymi wykazywałem już bardzo wcześnie w dzieciństwie, kiedy to podnosiłem do twarzy każdy przedmiot przypominający urządzenie telefoniczne i próbowałem zaartykułować werbalnie podstawowe zwroty powitalne czy też grzecznościowe. Gdy dorosłem moi protoplaści zakupili mi w celu kontynuowania swojej pasji “telefon-zabawkę”, który po odpowiednim wybraniu klawiszy numerowych wydawał przypisane do nich kakofonie. Już po wkroczeniu w wiek dojrzałości, czyli ok.. 6 lat, otrzymałem od mojego ojca chrzestnego telefon komórkowy z prawdziwego zdarzenia. W miarę jak rosły moje umiejętności porozumiewawcze, odbywałem długie debaty dotyczące min. poziomu piasku w piaskownicy na wiosne, koszty rozmów wzrosły do horrendalnych sum przez co rodzice musieli sprzedać swojego ulubionego mercedesa. Mój pierwszy zestaw głośnomówiący dostałem w wieku 12 lat ale już wcześniej miałem z takowym styczność na licznych konferencjach naukowych odbywających się każdorazowego wieczoru pod moim blokiem. Dar ten, niezwykle cenny w mojej okolicy, umożliwił mi jednocześnie prowadzenie konsultingu i kierowanie maszyny hulajnogowej. Zostałem cenionym w okolicy dyskutantem telefonicznym spraw wymagających natychmiastowego działania, min obierania porodu klaczy arabskiej i pilotowania samolotu podczas niedyspozycji pilota. Liczne były też przypadki kiedy to przedstawiciele stanowisk rządowych, administracyjnych i terytorialnych zwracali się do mnie z prośbą o natychmiastową odpowiedz podczas sporu telewizyjnego tuż przed wyborami. Swoja wdzięczność okazywali przez zakupywanie mi coraz nowszych i sprawniejszych aparatów telekomunikacyjnych. Moje cechy społeczne, oczywiście pozytywne, są potwierdzane przez większość przedstawicielek płci kobiecej z którymi miałem przyjemność rozmawiać, co chętnie czyniłem. Kiedy to raczyłem ich swoim wieloletnim doświadczeniem konsultingu, podczas rozmów musiałem mieć podłączony swój aparat do gniazdka prądotwórczego ponieważ nie chciałem być tak nie miły i nagle przerwać rozmowy z powodu głupiej baterii. Doradzałem im co ubrać na wiosnę, lato jesień, zimę (niestety nie wiedziałem co polecić na trwający pół roku dzień polarny) jak się ubrać do pracy aby nie być ubraną tak samo jak koleżanka (znałem większość koleżanek z pracy) i żeby nie być ubranym tak jak córka (znałem większość córek). Ponadto swoje debaty konsultingowe kontynuowaliśmy w prywatnych spotkaniach odbywających się zazwyczaj około 12 kiedy to mąż osoby konsultowanej był na wyjeździe dyplomatycznym (im zresztą też doradzałem i mówiłem którzy mężowie są na delegacjach albo które delegacje składają się z wyjątkowo atrakcyjnych kobiet).
Obecnie pracuje na dwóch etatach. Pierwszy etat dają mi amerykanie, którzy udostępnili mi wszystkie numery działające w Afganistanie i Pakistanie, mam odszukać siatkę terrorystów i doprowadzić ich do Osamy Bin Ladena. Rozmawiałem z nim, to człowiek pełen namiętności wykrzykujący o świętej wojnie z zachodem (oby to się nie skończyło przecięciem linii telefonicznych). Drugi etat dostałem od telekomunikacji polskiej, w której mam uspokajać klientów którzy skarżą się na wolne łącze internetowe.
Mam nadzieje że moja osoba wzbudzi w pani zainteresowanie i dojdziemy do wspólnego konsensusu, proszę oto mój numer xxxxxxxxx
source: http://autentyki.pl/5732
Tags: fun, teksty
Read more |
|
May 2nd, 2010
Posted by andrzej | Filed under uNtitled
czyli czeresniak wyjasnia

Tags: fun, teksty
Read more |
|
March 25th, 2009
Posted by andrzej | Filed under fun
klasyka · cywilizacja · XXI wiek
1. Właśnie próbowałeś wprowadzić swój PIN do mikrofalówki.
2. W swoim notesie masz listę piętnastu numerów telefonów swojej najbliższej trzyosobowej rodziny.
3. Wysyłasz swojemu synowi sms-a z informacją o tym, że już pora na kolację, a on odsyła Ci e-maila z odpowiedzią, że zaraz przyjdzie do kuchni.
4. Twoja córka sprzedaje lizaki przez swoją witrynę internetową, a ty kilka razy dziennie gawędzisz z nieznajomym z południowej Afryki, ale w tym miesiącu nie rozmawiałeś jeszcze ze swoim sąsiadem zza ściany.
5. Twoja matka prosi Cię o wysłanie zdjęcia Twego nowonarodzonego dziecka w jotpegu, by móc z niego zrobić wygaszacz ekranu.
6. Wracając z pracy zatrzymujesz samochód na podjeździe do swojego garażu i dzwonisz z komórki, by sprawdzić czy ktoś jest w domu.
7. Każda reklama w telewizji posiada adres WWW na dole ekranu.
8. Kupujesz komputer, a po sześciu miesiącach jest on przestarzały i wart połowę ceny, za którą go kupiłeś.
9. Wyjście z domu bez telefonu komórkowego, którego nie miałeś przez dotychczasowe 20-50 lat swojego życia, spowoduje panikę i to, że po telefon wrócisz do domu.
10. Zapłacenie za coś żywą gotówką zamiast karty kredytowej czy debetowej, to przedsięwzięcie, które wymaga wcześniejszego zaplanowania.
11. Sprzątanie pokoju stołowego oznacza wyrzucenie torebek po fast-foodach z tylnego siedzenia samochodu…
12. Przyczyną braku kontaktu z krewnymi i znajomymi jest to, że nie posiadają oni adresu e-mailowego.
13. Jeśli masz na ścianie/lodówce poprzyczepianych mnóstwo kolorowych karteczek to znaczy, że jesteś człowiekiem zorganizowanym.
14. Większość dowcipów poznajesz po raz pierwszy przez Internet.
15. W domu zakładasz sobie drugą linię telefoniczną by w ogóle móc rozmawiać przez telefon.
16. Wychodzisz z Internetu i masz paskudne uczucie, że właśnie rozstałeś się z ukochaną.
17. Wstajesz rano i wchodzisz do Internetu zanim jeszcze zdążysz wypić kawę.
18. Budzisz się o drugiej nad ranem, by pójść do łazienki, a w powrotnej drodze do łóżka sprawdzasz jeszcze czy ktoś nie przysłał Ci e-maila.
19. Gdy się uśmiechasz albo robisz inne miny, przekrzywiasz odruchowo głowę na bok [:-)]
20. Czytasz ten tekst.
21. Co gorsza, prześlesz go komuś dalej.
Tags: teksty
Read more |
|
August 27th, 2008