SaaS a może wielki brat?

na technologie gazeta.pl Mariusz Koryszewski opisuje możliwości aplikacji siecowych, iż tak właściwie nie potrzebujemy komputera stacjonarnego, a czasy instalacji programów/systemów odejdą w niepamięć – przyszłość jak najbardziej realna napewno się spełni za kilka/kilkanaście lat ale czy do końca?
Wciąż pojawiają się nowe serwisy oferujące nowe możliwości, praktycznie w każdym miejscu jesteśmy w stanie przygotować dokumenty, prezentacje – potrzeba jedynie usługi i łącza.
Czy zwykly desktop odejdzie w niepamięć i zostaną nam tablety?
Nie sądzę, wątpię czy ktokowiek będzie trzymał w sieci gigabajty zdjęć z imienin u cioci..
Saas (Software as a service) to przede wszystkim mobilność, która ułatwia nam życie, ale w przyszłości to coraz większy problem z prywatnością,
Napewno producenci oprogramowania cieszą się z rozwoju tego typu usług, zmaleje problem nielegalności oprogramowania, skoro nie skopiować aplikacji :) – scenariusz “wrzuć monetę” coraz bardziej realny, czasy “kupiłeś masz”, powoli się kończą, na przykładzie iphone i app store (polecam artykuł Michała Młynarczyka) można łatwo zauważyć potęgę w drzemiącą w drobnych użytkownikach – chcesz korzystać płać.

Swoją drogą na webhosting i w sieci można znaleźć dzisiaj temat “zarzadzanie czasem” czyli
Timecamp ciekawy pomysł na serwis w modelu saas, czy trafiony? Może a może to wielki brat?